Szansa na pokazanie prawdziwej wartości
Ci, którzy wcześniej się śmiali, unikali teraz jej wzroku. Ich twarze płonęły ze wstydu.
Ktoś próbował niezręcznie zażartować:
— My… nie wiedzieliśmy, że pani jest…
Dyrektor uciszył go stanowczym spojrzeniem.
— Anno — powiedział — masz pełne uprawnienia do zarządzania zespołem. Postępuj tak, jak uznasz za właściwe.
Dziewczyna skinęła uprzejmie głową.
— Dziękuję. Uważam, że każdy zasługuje na szansę, by się wykazać — nie słowami ani wyglądem, lecz prawdziwą pracą.
Jej spojrzenie spotkało się ze wzrokiem tych, którzy kpili najgłośniej.
— Niech dzisiejszy dzień będzie początkiem czegoś lepszego.
Położyła dokumenty na stole konferencyjnym i powiedziała równo:
— Dobrze, panowie. Zabierzmy się do pracy.
Ciąg dalszy artykułu znajduje się na następnej stronie Reklama