Po nocy spędzonej na piciu Thomas myślał, że po prostu pójdzie spać… ale noc przyniosła mu zupełnie nieoczekiwaną niespodziankę. Uroczy żart z zaskakującym zakończeniem, równie absurdalnym, co zaskakującym.

Wieczór pełen uroczystości, który przybiera nieoczekiwany obrót.
Thomas miał tę lekką tendencję do przedłużania uroczystości, gdy impreza była w pełnym rozkwicie. Tego wieczoru, po raz kolejny, wrócił późno do domu, przekonany, że jest cichy jak kot. Po cichu wślizgnął się do łóżka, obok śpiącej żony.
Wszystko wydaje się normalne.